Wartościowy pokarm

Jeśli zaspokajamy swoje potrzeby to karmimy siebie. Potrzeba jest informacją z naszego organizmu, że on właśnie czegoś potrzebuje, ale jeśli go nie słuchamy to pomijamy ten sygnał lub dostarczamy sobie niewłaściwego pokarmu. Prostym przykładem jest rozpoczynanie dnia. Zdarza się, że ludzie wstają rano zmęczeni i niewyspani. Co wtedy robią automatycznie? Sięgają po kubek kawy, najlepiej mocnej, żeby „dała kopa”. Czytaj dalej

Chłopcy w restauracji

Młody tata wchodzi do restauracji sushi z dwojgiem małych chłopców – na oko 5 i 7 lat. Hmm ale super zajmuje się dziećmi, a mama pewnie może mieć czas dla siebie – pomyślałam. Tata sadza chłopców naprzeciwko siebie, zamawia jedzenie i odpala smartfona. Chłopcy starają się go zaczepić jak mogą – trochę się przepychają, mówią wierszyki, próbują śpiewać piosenki. Czytaj dalej

Niezgoda i mózg

Czytam biografię Jobsa – pokręconego szaleńca, którego wszyscy jednak znosili ponieważ był geniuszem. W młodości funkcjonował tak, że pewnie współczesne społeczeństwo szybko zdiagnozowałoby u niego zaburzenia osobowości i zrobiło wszystko by go leczyć… Chodził na boso nawet zimą, śmierdział, awanturował się, był bardzo nieprzyjemny dla ludzi, a jednak wielu chciało z nim pracować, bo chylili czoła przed jego intelektem. Czytaj dalej

Inspiracja to wiara w zmianę

Ludzie na ogół są bardzo sceptyczni co do możliwości zmiany swoich nawyków. Podczas warsztatów zwykle mówią, że są już za starzy na to, żeby się zmienić. Możliwe, że zwyczajnie nie wierzą w swoją zdolność do zmiany i w ten sposób chronią swoje „ego”. Faktycznie jeśli pozostaje się samemu ze sobą można zanurzyć się w swoich wątpliwościach, a nawet podejmując próbę zmiany „udowodnić” sobie samemu, że jest ona niemożliwa. Czytaj dalej

Wgląd i jego konsekwencje

Po kilku odbytych warsztatach z NVC oraz ćwiczeniu trudnej sztuki udzielania informacji zwrotnej opartej na potrzebach i emocjach w ramach podsumowania słyszę – wiesz, do tej pory żyłem w przekonaniu, że jestem normalnym facetem, który mówi do ludzi co myśli w najlepszej intencji, a teraz odkrywam, że to w jaki sposób mówiłem zwyczajnie mogło ich krzywdzić i sprawiać, że czuli się gorzej. Chciałem ich zachęcać Czytaj dalej