Powstaje polska książka o Porozumieniu bez Przemocy

Właśnie przyszedł mail z redakcji, że mamy zgodę na jej wydanie. Zaczynamy więc intensywną pracę nad książką z Joanną Berendt – jestem podekscytowana i zainspirowana.
Tytułem zachęty (w oczekiwaniu) wklejam fragment z rozdziału o ocenach:

Jako, że celem Porozumienia bez Przemocy jest budowanie empatycznego kontaktu ze sobą i drugą osobą, to posługiwanie się ocenami, czy to w otwartej komunikacji czy w myśleniu o sobie czy innych, zmniejsza szanse na zbudowanie porozumienia i zaspokojenie przede wszystkim własnych potrzeb. Oceny niejednokrotnie  stanowią więc źródło cierpienia dla nas samych.

Oceny mogą znacząco wpływać na nasze poczucie wartości. Ponieważ to, jak oceniamy innych w dużej mierze zależy od wartości jaką sobie sami nadajemy, zawsze istnieje ryzyko, że znajdzie się ktoś, kogo ocenimy jako bardziej wartościowego. Jeżeli ocenimy siebie jako mniej konsekwentnych, mniej inteligentnych, mniej interesujących, będziemy czuli się gorzej, w związku z tym bardzo będziemy chcieli coś z tym złym samopoczuciem zrobić. Szybko znajdziemy kogoś, do kogo będziemy bardziej atrakcyjni, mądrzejsi, silniejsi, chwilowo poprawi to nasze samopoczucie, ale nie spowoduje, że staniemy się bardziej wartościowi. Nasze poczucie wartości będzie cały czas zależne od tego, kto jest obok i kto będzie stanowił kryterium zewnętrzne. Im więcej funkcjonujemy w takim mechanizmie tym może nam być trudniej w życiu. Wpadamy w spiralę ocen wszelkie chwilowe wygrane za chwilę zmieniają się w przegrane.

Interpretacje…

Kilka dni warsztatów z małżeństwami – przyjechali, bo im na sobie zależy, choć jest im trudno w codzienności… Przyjechali ponieważ szukają jakiegoś pomysłu na to, żeby przerwać błędne koło krzywdzenia siebie nawzajem. Co było dla nich jedną z najbardziej odkrywczych rzeczy?

Interpretacje!
To, że ciągle odbierają zachowania innych (słowa, gesty, brak gestów, czy milczenie) jako coś, co jest informacją o nich, do której muszą się ustosunkować, odpowiedzieć, zareagować, wytłumaczyć…

Odkryli, że zachowania innych ludzi są TYLKO informacją o tych INNYCH ludziach – nie o nas! Każdy komunikat jest informacją o ICH potrzebach, nawet jeśli słowa wypowiadane są w naszą stronę.
Kiedy interpretujemy ludzkie zachowania (zwykle jako wymierzone przeciwko nam) to sami siebie krzywdzimy. Kiedy ludzie coś mówią do nas, to zawsze mówią coś o sobie – to jest historia o nich mówiona do nas, a nie historia o nas. Czytaj dalej

Akceptacja i norma

Jak bardzo nasze serca tęsknią za byciem przyjętym! Acceptatio z łaciny to dosłownie przyjmowanie. Oznacza więc zgadzanie się na to, „co jest”, zamiast ciągłego żądania „by było inaczej”. Jako rodzice oczekujemy od dzieci najczęściej jednego, czyli posłuszeństwa – dziecko ma być posłuszne, czyli robić to, „co jest słuszne”, czyli po naszemu, bo tylko nasze jest ważne, prawdziwe, mądre, dobre i słuszne… Czytaj dalej

Do przemyślenia…

Marshall Rosenberg powiedział kiedyś zdanie, które daj mi sporo wolności i oddechu i pomaga odpuszczać sobie i mojemu dziecku – polecam :).

„Często powtarzam, że moja osobista definicja piekła,
to posiadanie dzieci i myślenie, że istnieje coś takiego,
jak bycie idealnym rodzicem”.

O empatii i jej braku

Siedzę na korytarzu i czekam na badanie – niby nic, bo tylko kontrolne, ale jak przed każdym badaniem odczuwam napięcie. Przyjechałam specjalnie wcześniej, czyli o 10.30 żeby zdążyć z wynikami na 12.20 do lekarza w inną część Warszawy, oczywiście tydzień wcześniej uzgodniłam to z lekarką wykonującą badanie. Czekam cierpliwie, choć co chwilę ktoś wchodzi, jakiś pacjent, z pilną potrzebą, pielęgniarka, która potrzebuje o coś zapytać, jest 11.30, moje napięcie rośnie, że nie zdążę i że to będzie kłopot… Czytaj dalej

Zapalniki złości

Złość to, coś z czym nie jest nam dobrze w relacjach z innymi. Jeśli dobrze przyjrzymy się różnym sytuacjom, czyli rozłożymy je na ciąg zdarzeń, to zauważymy w nich pewną sekwencję. Zaczyna się od sytuacji, która sama w sobie jest neutralna tak długo, jak długo nie uderza w naszą potrzebę. Następnie jest myśl, która nadaje tej sytuacji znaczenie, a po niej reakcja, czyli zachowanie. Główna energia działania będzie pochodziła z myśli, która pojawia się czasami tak szybko, że nawet jej nie „przechwytujemy”, a ona „odpala” nasze reakcje. Czytaj dalej

Sens pracy w firmie

Wizja „to dostrzeganie oczyma duszy możliwości tkwiących w ludziach, w projektach, sprawach i przedsięwzięciach”. Wizja jest tym, co napędza, co wskazuje kierunek. Pozwala z energią zaangażować się w działania, które w mikrowymiarze mogą wydawać się nużące lub mało ważne. Bez wizji praca pozostaje tylko pracą. Z wizją ma szansę stać się czymś więcej. Dlatego ważne jest, aby pracownicy żyli wizją w organizacji. A jak jest w rzeczywistości? Czytaj dalej

Foch to foch

Rozmowa ze znajomą fizjoterapeutką.
- Wie Pani, byłam nad morzem i kupiłam mojej mamie torbę, na której jest napis: mowa jest srebrem, milczenie złotem a foch to foch.
- Ciekawy napis.
- Prawda? Jak ją kupowałam to myślałam, że to fajny pomysł, ale teraz mi przeszło.
- Dlaczego Pani przeszło? Czytaj dalej