Archiwa autora: Agnieszka Kozak

O tym co ważne

Kiedy ludzie umierają w zasadzie żaden z nich nie mówi: mogłem pracować więcej.
Większość jest w refleksji – mogłem więcej czasu spędzić na tym co dla mnie ważne, więcej czasu z bliskimi, więcej okazywać czułość i bliskość.

Co by się musiało stać, byś mógł za kilka lat powiedzieć, że żyłeś tak jak chciałeś i okazywałeś najbliższym miłość poprzez bycie z nimi? Dziś jest ten dzień, kiedy możesz zdecydować, że chcesz tak żyć…

Kłamstwa w które wierzymy – książka

Dawno nie czytałam tak dobrej książki – polecam ją wszystkim, obok drugiej, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie, czyli „Kłamstwa, którymi żyjemy”. Do niedawna wydawało mi się, że w swoim przekazie bywam zbyt dosadna, że mogłabym jakoś łagodniej podawać moim Klientom pewne rzeczy, że może należałoby być delikatniejszym…
Wraca do mnie jednak myśl, że za mało mamy czasu na życie, żeby cały czas podmalowywać trupa. Co, z tego, że poprawimy makijaż i wygląda „prawie jak żywy” – jednak nie jest żywy! Zamiast zajmować się zamalowywaniem warto zająć się jednak czyszczeniem i odgruzowywaniem – jest trudniej, męcząco, czasami boli, ale to idzie ku życiu – barwy wracają na twarz same,  ponieważ krew zaczyna szybciej krążyć, gdy człowiek nabiera odwagi do bycia sobą. Zainspirowana książką pozostanę jednak przy jednoznacznym nazywaniem tego, co jest prawdziwe i co jest kłamstwem. Na koniec jeden z moich ulubionych fragmentów z książki:

„Wszyscy muszą mnie kochać i akceptować. Czytaj dalej

O dawaniu rad

Trudno jest nam też przyjąć, że ludzie, którzy opowiadają nam o swojej sytuacji nie oczekują od nas rady, ale potrzebują być wysłuchani, wzięci pod uwagę i zauważeni w tym, co dla nich trudne. Ponieważ jednak sami tej uwagi nie dostajemy tak jak byśmy chcieli, bardzo trudno dać nam ją innym w momencie, w którym aktualnie jej potrzebują. Pięknie o tym mówi rektor jednej z warszawskich uczelni – jeśli spotkają się dwa głody, to one nie nakarmią siebie nawzajem. Jeżeli jesteśmy głodni uwagi ze strony innych i empatii dla siebie, nie będziemy w stanie jej dać innym. Wydaje się, że tak często jesteśmy mało jesteśmy zainteresowani drugą osobą, ponieważ bardzo potrzebujemy, żeby w pędzącym świecie ktoś zainteresował się nami. W związku z tym, dając radę od razu przerzucamy uwagę i zainteresowanie na siebie.

Podczas śniadania z uczestnikami jednej firmy, kiedy próbowałam znaleźć sobie miejsce za stołem, żeby jak najmniej bolały mnie plecy, jeden z uczestników empatycznie zapytał mnie, „co by ci skutecznie pomogło w radzeniu sobie z tym bólem”. Czytaj dalej

Z rozdziału o obgadywaniu

Marshall Rosenberg sam mówił, że Porozumienie bez Przemocy jest proste, ale nie jest łatwe. Najprostszym sposobem na obgadywanie jest takie rozmawianie o innych, jakby byli oni z nami teraz w tym pokoju. Oznacza to mówienie tego, co powiedziałbym, gdyby ta osoba siedziała obok. Jeśli czegoś nie w jego obecności, to dlaczego robię to za jego plecami? Pięknie pisał o tym św. Jan M. Vianey  „nie jesteśmy zwierzętami, dlatego nas to wciąż zobowiązuje, abyśmy swoim językiem nie krzywdzili innych ludzi.”

Myśli i oceny na temat innych osób będą pojawiać się w naszej głowie – kluczowe pytanie brzmi co z nimi zrobimy? Czy w nie uwierzymy, czy będziemy je przekazywać innym a może zatrzymamy się i poszukamy w nich życia: naszych uczuć i potrzeb

J. Berendt, A. Kozak

Pierwszy dzień nowego roku

Dostaliśmy właśnie do ręki nową książkę – ma tytuł
ROK 2019 i jest w niej 365 stron do zapisania.
Życzę nam wszystkim, by każdego dnia znalazł się w niej zapis o dobrych spotkaniach, o przyjaźni, o słuchaniu i o byciu z tymi, którzy są dla nas ważni.
Jeśli dostaliśmy w prezencie ROK 2019 to znaczy, że zostaliśmy wybrani,
nie wszystkim dane było być takim szczęściarzem!

Kończąc rok – życzenia

Bez względu na to w jakim nastroju się dzisiaj obudziłeś i jak się czujesz podziękuj proszę za Życie i za perspektywę kolejnego roku – zapewniam Cię, że jest wielu ludzi, dla których te dni są ostatnimi i dużo by dali za to, by móc swobodnie oddychać i mieć perspektywę kolejnego roku…

Moja Przyjaciółka powoli odchodzi… ma kłopoty z oddychaniem… dzisiaj mówiła o tym, że uczy się na nowo swojego ciała, kiedy każdy dotyk boli, a przytulenie, które zwykle przynosiło ukojenie stało się wyzwaniem…
Była zaskoczona troską i miłością swoich bliskich, męża, który cały czas przy niej jest choć jak powiedziała, przecież nie jest to oczywiste, że musi być… uważnością dzieci na jej potrzeby… pomocą rodziców, choć sami mają kłopoty ze zdrowiem…tabunem znajomych, którzy chcą być choćby przez chwilę i na chwilę…
Miłość, która się wydarza stała się nieoczywista…

Kiedy wychodziłam powiedziała: przychodź do mnie, bo jesteś dla mnie ważna, kocham cię…

Stąd moje życzenia - by miłość dla nas była oczywista, byśmy umieli być wdzięczni i mieli odwagę mówić: kocham Cię.

Ludzie wokół

Mówi się, że jesteśmy wypadkową 5 osób, z którymi najczęściej przebywamy. W związku z tym zachęcam do refleksji – co one wnoszą w nasze życie?
jakie potrzeby zaspokajają? Jakie emocje pozostają w nas po każdej rozmowie z nimi?
Czy wzmacniają nasze poczucie własnej wartości?
Czy czujemy się brani pod uwagę i ważni w relacji z nimi?
Jak ma się potrzeba akceptacji i bycia zauważonym w tych relacjach?

Nasze samopoczucie jest efektem zaspokojonych lub niezaspokojonych potrzeb – może warto coś zmienić w układzie naszych relacji?