Archiwa autora: Agnieszka Kozak

Kryzys mówi „sprawdzam”

Z definicji kryzys to sytuacja, w której dotychczasowe sposoby funkcjonowania okazują się być nieprzydatne i nieefektywne. Jednak nam ludziom trudno jest uwierzyć w to, że nie mamy racji i nie jesteśmy Bogiem. Próbujemy więc kurczowo trzymać się starego wypierając informację, że nastało coś nowego, na co mamy ograniczony wpływ. Bezradność wydaje się być trudna do zaakceptowania… Czytaj dalej

Książka okazała się być bardzo przydatna – Czytelnicy mówią, że przystępna, konkretna, z przykładami trafiającymi do serca i rozumu, przydatna w codziennym życiu zarówno prywatnym jak i zawodowym. Rozpoczynam rok z dumą, zadowoleniem i satysfakcją. Sukces książki dodaje mi odwagi do rozpoczęcia nowego rozdziału w moim życiu zawodowym, o którym już wkrótce napiszę :).

Książkę nadal polecam, choć pewnie będzie potrzebny dodruk, ponieważ po 3 miesiącach od premiery nakład jest prawie wyczerpany :).

dogada_1200x1200

Eliksir młodości

Przyjeżdżam tu od wielu lat z różnymi grupami. Lubię tu szkolić, ponieważ miejsce ma swój urok i klimat. Podczas obiadu pochodzi do mnie Szefowa kuchni i pyta, czy może mi zadać osobiste pytanie. Zaciekawiona, ale też z lekkim niepokojem odpowiadam, że tak. Więc pyta:
„Pani Agnieszko, przyjeżdża pani do nas od lat, ale za każdym razem, kiedy panią widzę wygląda Czytaj dalej

Małe rzeczy z wielką miłością

Matka Teresa powiedziała kiedyś, że:

Nie liczy się ile robimy, ale jak wiele miłości w to wkładamy.
Nie liczy się też to, ile dajemy, leczy z jak wielką miłością dajemy.

Naprawdę w byciu z ludźmi chodzi o to, żeby dawać z serca, z tego, co w nas żywe, z tego, że chcemy i pragniemy być dla innych, a nie dlatego, że „tak trzeba”, „powinnam”, „ktoś oczekuje”, „muszę”. Czytaj dalej

O oczywistościach

Jest błyskotliwy. Kiedy opowiada, mówi w taki sposób, jakby malował obrazy. Zaczynam widzieć sceny o których mówi, odkrywam na nowo rzeczy, o których już przecież słyszałam, a jednak stają się dla mnie nowe. Gdy opowiada, niemalże w tle odgaduję dźwięki, prawie dotykam tych ludzi o których mówi, całą sobą jestem w tych scenach, o których opowiada, ciągle się zadziwiam odkryciami, których przez to dokonuję.
Ma dar, ludzie przyjeżdżają, żeby go słuchać, by poznać to, czego sam doświadczył. To, co mówi płynie z mózgu i z serca – mocna i pociągająca mieszanka… Czytaj dalej

O uważności

Połowa września. W Polsce podobno zimno…
Trzeci dzień jestem w Lucce, jest mi bardzo ciepło i nie tylko dlatego, że słońce każdego dnia otula mnie swoimi promieniami. Jest ciepło ponieważ jest bliskość, uważność i troska. Przyjechałam uczyć się włoskiego w szkole językowej. Ludzie są tu bardzo uważni na siebie – ciągle ktoś pyta jak się czuję, czy wszystko ok, czy mam z kim zjeść obiad, czy jadłam dzisiaj kolację, czy czegoś potrzebuję, czy może chciałabym pójść na spacer i porozmawiać, jak spędziłam dzień, czy był on dla mnie dobry… Serdeczność, troska i zainteresowanie… Czytaj dalej

Skąd Ty to masz?

Pracuję z nim od 6 lat, mija czwarty rok jak został prezesem w dużej korporacji. Jechałam do pracy z dużą radością i ogromną wdzięcznością – zastanawiałam się skąd jej tyle we mnie.
Jest menedżerem, dla którego ludzie są ważni, wie, że to oni tworzą wartość w firmie, wdrażamy Porozumienie bez przemocy w całej organizacji, którą zarządza, bo sam ma w sobie dużo empatii i czyta ludzi – ich potrzeby i emocje. Jest wyrozumiały, wymagający, uczciwy i wiarygodny – jak mówi, że coś będzie to tak będzie. Dbając o ludzi ma efektywną organizację i co roku przekracza cele. Czytaj dalej