Archiwa kategorii: zapiski trenera

Interpretacje…

Kilka dni warsztatów z małżeństwami – przyjechali, bo im na sobie zależy, choć jest im trudno w codzienności… Przyjechali ponieważ szukają jakiegoś pomysłu na to, żeby przerwać błędne koło krzywdzenia siebie nawzajem. Co było dla nich jedną z najbardziej odkrywczych rzeczy?

Interpretacje!
To, że ciągle odbierają zachowania innych (słowa, gesty, brak gestów, czy milczenie) jako coś, co jest informacją o nich, do której muszą się ustosunkować, odpowiedzieć, zareagować, wytłumaczyć…

Odkryli, że zachowania innych ludzi są TYLKO informacją o tych INNYCH ludziach – nie o nas! Każdy komunikat jest informacją o ICH potrzebach, nawet jeśli słowa wypowiadane są w naszą stronę.
Kiedy interpretujemy ludzkie zachowania (zwykle jako wymierzone przeciwko nam) to sami siebie krzywdzimy. Kiedy ludzie coś mówią do nas, to zawsze mówią coś o sobie – to jest historia o nich mówiona do nas, a nie historia o nas. Czytaj dalej

Zapalniki złości

Złość to, coś z czym nie jest nam dobrze w relacjach z innymi. Jeśli dobrze przyjrzymy się różnym sytuacjom, czyli rozłożymy je na ciąg zdarzeń, to zauważymy w nich pewną sekwencję. Zaczyna się od sytuacji, która sama w sobie jest neutralna tak długo, jak długo nie uderza w naszą potrzebę. Następnie jest myśl, która nadaje tej sytuacji znaczenie, a po niej reakcja, czyli zachowanie. Główna energia działania będzie pochodziła z myśli, która pojawia się czasami tak szybko, że nawet jej nie „przechwytujemy”, a ona „odpala” nasze reakcje. Czytaj dalej

Sens pracy w firmie

Wizja „to dostrzeganie oczyma duszy możliwości tkwiących w ludziach, w projektach, sprawach i przedsięwzięciach”. Wizja jest tym, co napędza, co wskazuje kierunek. Pozwala z energią zaangażować się w działania, które w mikrowymiarze mogą wydawać się nużące lub mało ważne. Bez wizji praca pozostaje tylko pracą. Z wizją ma szansę stać się czymś więcej. Dlatego ważne jest, aby pracownicy żyli wizją w organizacji. A jak jest w rzeczywistości? Czytaj dalej

Pewność siebie

Współczesnemu człowiekowi wydaje się, że aby zacząć być pewnym siebie musi znaleźć swoje mocne strony i je wyeksponować, wtedy staną się one jego siłą. Na pewno świadomość swoich mocnych stron pomaga, pod warunkiem, że jednocześnie pozwalamy sobie na wrażliwość wobec siebie. Niestety wewnętrzny krytyk ma nad nami ciągle władzę.. Czytaj dalej

Język miłości

Marshall Rosenberg przytacza pewną opowieść, która nieustająco ożywia moje serce.
Wszedłem do poczekalni dworca autobusowego i zobaczyłem starszego pana, prawdopodobnie pracownika farmy, trzymającego pomarańczę. Wyglądało na to, że niedawno skończył posiłek, ponieważ w pustej papierowej torbie pozostawała tylko jedna pomarańcza. Po chwili po przeciwnej stronie w poczekalni dostrzegłem kobietę z małym chłopcem na ręku. Chłopiec miał wzrok wbity w pomarańczę. Starszy pan Czytaj dalej

Wartościowy pokarm

Jeśli zaspokajamy swoje potrzeby to karmimy siebie. Potrzeba jest informacją z naszego organizmu, że on właśnie czegoś potrzebuje, ale jeśli go nie słuchamy to pomijamy ten sygnał lub dostarczamy sobie niewłaściwego pokarmu. Prostym przykładem jest rozpoczynanie dnia. Zdarza się, że ludzie wstają rano zmęczeni i niewyspani. Co wtedy robią automatycznie? Sięgają po kubek kawy, najlepiej mocnej, żeby „dała kopa”. Czytaj dalej

Inspiracja to wiara w zmianę

Ludzie na ogół są bardzo sceptyczni co do możliwości zmiany swoich nawyków. Podczas warsztatów zwykle mówią, że są już za starzy na to, żeby się zmienić. Możliwe, że zwyczajnie nie wierzą w swoją zdolność do zmiany i w ten sposób chronią swoje „ego”. Faktycznie jeśli pozostaje się samemu ze sobą można zanurzyć się w swoich wątpliwościach, a nawet podejmując próbę zmiany „udowodnić” sobie samemu, że jest ona niemożliwa. Czytaj dalej

Wgląd i jego konsekwencje

Po kilku odbytych warsztatach z NVC oraz ćwiczeniu trudnej sztuki udzielania informacji zwrotnej opartej na potrzebach i emocjach w ramach podsumowania słyszę – wiesz, do tej pory żyłem w przekonaniu, że jestem normalnym facetem, który mówi do ludzi co myśli w najlepszej intencji, a teraz odkrywam, że to w jaki sposób mówiłem zwyczajnie mogło ich krzywdzić i sprawiać, że czuli się gorzej. Chciałem ich zachęcać Czytaj dalej