Archiwa kategorii: zapiski z codzienności

Akceptacja i norma

Jak bardzo nasze serca tęsknią za byciem przyjętym! Acceptatio z łaciny to dosłownie przyjmowanie. Oznacza więc zgadzanie się na to, „co jest”, zamiast ciągłego żądania „by było inaczej”. Jako rodzice oczekujemy od dzieci najczęściej jednego, czyli posłuszeństwa – dziecko ma być posłuszne, czyli robić to, „co jest słuszne”, czyli po naszemu, bo tylko nasze jest ważne, prawdziwe, mądre, dobre i słuszne… Czytaj dalej

Do przemyślenia…

Marshall Rosenberg powiedział kiedyś zdanie, które daj mi sporo wolności i oddechu i pomaga odpuszczać sobie i mojemu dziecku – polecam :).

„Często powtarzam, że moja osobista definicja piekła,
to posiadanie dzieci i myślenie, że istnieje coś takiego,
jak bycie idealnym rodzicem”.

O empatii i jej braku

Siedzę na korytarzu i czekam na badanie – niby nic, bo tylko kontrolne, ale jak przed każdym badaniem odczuwam napięcie. Przyjechałam specjalnie wcześniej, czyli o 10.30 żeby zdążyć z wynikami na 12.20 do lekarza w inną część Warszawy, oczywiście tydzień wcześniej uzgodniłam to z lekarką wykonującą badanie. Czekam cierpliwie, choć co chwilę ktoś wchodzi, jakiś pacjent, z pilną potrzebą, pielęgniarka, która potrzebuje o coś zapytać, jest 11.30, moje napięcie rośnie, że nie zdążę i że to będzie kłopot… Czytaj dalej

Foch to foch

Rozmowa ze znajomą fizjoterapeutką.
- Wie Pani, byłam nad morzem i kupiłam mojej mamie torbę, na której jest napis: mowa jest srebrem, milczenie złotem a foch to foch.
- Ciekawy napis.
- Prawda? Jak ją kupowałam to myślałam, że to fajny pomysł, ale teraz mi przeszło.
- Dlaczego Pani przeszło? Czytaj dalej

5 punktów dla zainteresowanych rozwojem osobistym

Co jakiś czas słyszę pytania od ludzi zainteresowanych rozwojem o to, jakie książki warto przeczytać. Domyślam się, że pod spodem tego pytania jest potrzeba znalezienia sposobu na zmianę we własnym życiu lub pomoc w zmianie komuś bliskiemu. Zainspirowana kolejnym takim pytaniem zebrałam odpowiedź w kilka punktów. Czytaj dalej

Chcę Ci powiedzieć…

Do mądrego Sokratesa przybiegł ktoś wzburzony i rzekł: „Posłuchaj Sokratesie, tego, co ci muszę powiedzieć jako twój przyjaciel…” „Stój, zaczekaj – przerwał mędrzec. – Czyś przesiał to, co mi chcesz powiedzieć przez trzy sita?” „Jakie to sita?” – zapytał przybyły ze zdziwieniem. Czytaj dalej

Porządki w życiu…

…są jak porządki w szafie – tak bardzo boimy się, że niewiele nam zostanie, że na wszelki wypadek lepiej nic nie ruszać. Możliwe, że ilość posiadanych rzeczy daje nam poczucie tego, że dużo mamy, czyli potwierdza nam naszą zaradność – coś przecież musi być znakiem tego, że sobie w życiu radzimy…
Przekładamy więc rzeczy z kąta w kąt, obiecując sobie, że „kiedyś schudniemy” albo „kiedyś jeszcze do nich wrócimy”, tylko to kiedyś jakoś od miesięcy nie nadchodzi, ponieważ po wyjęciu ich na światło dzienne wyraźnie widać, że są wyblaknięte i podniszczone…

Czytaj dalej