Archiwa kategorii: zapiski z codzienności

Eliksir młodości

Przyjeżdżam tu od wielu lat z różnymi grupami. Lubię tu szkolić, ponieważ miejsce ma swój urok i klimat. Podczas obiadu pochodzi do mnie Szefowa kuchni i pyta, czy może mi zadać osobiste pytanie. Zaciekawiona, ale też z lekkim niepokojem odpowiadam, że tak. Więc pyta:
„Pani Agnieszko, przyjeżdża pani do nas od lat, ale za każdym razem, kiedy panią widzę wygląda Czytaj dalej

Małe rzeczy z wielką miłością

Matka Teresa powiedziała kiedyś, że:

Nie liczy się ile robimy, ale jak wiele miłości w to wkładamy.
Nie liczy się też to, ile dajemy, leczy z jak wielką miłością dajemy.

Naprawdę w byciu z ludźmi chodzi o to, żeby dawać z serca, z tego, co w nas żywe, z tego, że chcemy i pragniemy być dla innych, a nie dlatego, że „tak trzeba”, „powinnam”, „ktoś oczekuje”, „muszę”. Czytaj dalej

O oczywistościach

Jest błyskotliwy. Kiedy opowiada, mówi w taki sposób, jakby malował obrazy. Zaczynam widzieć sceny o których mówi, odkrywam na nowo rzeczy, o których już przecież słyszałam, a jednak stają się dla mnie nowe. Gdy opowiada, niemalże w tle odgaduję dźwięki, prawie dotykam tych ludzi o których mówi, całą sobą jestem w tych scenach, o których opowiada, ciągle się zadziwiam odkryciami, których przez to dokonuję.
Ma dar, ludzie przyjeżdżają, żeby go słuchać, by poznać to, czego sam doświadczył. To, co mówi płynie z mózgu i z serca – mocna i pociągająca mieszanka… Czytaj dalej

O uważności

Połowa września. W Polsce podobno zimno…
Trzeci dzień jestem w Lucce, jest mi bardzo ciepło i nie tylko dlatego, że słońce każdego dnia otula mnie swoimi promieniami. Jest ciepło ponieważ jest bliskość, uważność i troska. Przyjechałam uczyć się włoskiego w szkole językowej. Ludzie są tu bardzo uważni na siebie – ciągle ktoś pyta jak się czuję, czy wszystko ok, czy mam z kim zjeść obiad, czy jadłam dzisiaj kolację, czy czegoś potrzebuję, czy może chciałabym pójść na spacer i porozmawiać, jak spędziłam dzień, czy był on dla mnie dobry… Serdeczność, troska i zainteresowanie… Czytaj dalej

O tym co ważne

Kiedy ludzie umierają w zasadzie żaden z nich nie mówi: mogłem pracować więcej.
Większość jest w refleksji – mogłem więcej czasu spędzić na tym co dla mnie ważne, więcej czasu z bliskimi, więcej okazywać czułość i bliskość.

Co by się musiało stać, byś mógł za kilka lat powiedzieć, że żyłeś tak jak chciałeś i okazywałeś najbliższym miłość poprzez bycie z nimi? Dziś jest ten dzień, kiedy możesz zdecydować, że chcesz tak żyć…

Kłamstwa w które wierzymy – książka

Dawno nie czytałam tak dobrej książki – polecam ją wszystkim, obok drugiej, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie, czyli „Kłamstwa, którymi żyjemy”. Do niedawna wydawało mi się, że w swoim przekazie bywam zbyt dosadna, że mogłabym jakoś łagodniej podawać moim Klientom pewne rzeczy, że może należałoby być delikatniejszym…
Wraca do mnie jednak myśl, że za mało mamy czasu na życie, żeby cały czas podmalowywać trupa. Co, z tego, że poprawimy makijaż i wygląda „prawie jak żywy” – jednak nie jest żywy! Zamiast zajmować się zamalowywaniem warto zająć się jednak czyszczeniem i odgruzowywaniem – jest trudniej, męcząco, czasami boli, ale to idzie ku życiu – barwy wracają na twarz same,  ponieważ krew zaczyna szybciej krążyć, gdy człowiek nabiera odwagi do bycia sobą. Zainspirowana książką pozostanę jednak przy jednoznacznym nazywaniem tego, co jest prawdziwe i co jest kłamstwem. Na koniec jeden z moich ulubionych fragmentów z książki:

„Wszyscy muszą mnie kochać i akceptować. Czytaj dalej

Pierwszy dzień nowego roku

Dostaliśmy właśnie do ręki nową książkę – ma tytuł
ROK 2019 i jest w niej 365 stron do zapisania.
Życzę nam wszystkim, by każdego dnia znalazł się w niej zapis o dobrych spotkaniach, o przyjaźni, o słuchaniu i o byciu z tymi, którzy są dla nas ważni.
Jeśli dostaliśmy w prezencie ROK 2019 to znaczy, że zostaliśmy wybrani,
nie wszystkim dane było być takim szczęściarzem!

Kończąc rok – życzenia

Bez względu na to w jakim nastroju się dzisiaj obudziłeś i jak się czujesz podziękuj proszę za Życie i za perspektywę kolejnego roku – zapewniam Cię, że jest wielu ludzi, dla których te dni są ostatnimi i dużo by dali za to, by móc swobodnie oddychać i mieć perspektywę kolejnego roku…

Moja Przyjaciółka powoli odchodzi… ma kłopoty z oddychaniem… dzisiaj mówiła o tym, że uczy się na nowo swojego ciała, kiedy każdy dotyk boli, a przytulenie, które zwykle przynosiło ukojenie stało się wyzwaniem…
Była zaskoczona troską i miłością swoich bliskich, męża, który cały czas przy niej jest choć jak powiedziała, przecież nie jest to oczywiste, że musi być… uważnością dzieci na jej potrzeby… pomocą rodziców, choć sami mają kłopoty ze zdrowiem…tabunem znajomych, którzy chcą być choćby przez chwilę i na chwilę…
Miłość, która się wydarza stała się nieoczywista…

Kiedy wychodziłam powiedziała: przychodź do mnie, bo jesteś dla mnie ważna, kocham cię…

Stąd moje życzenia - by miłość dla nas była oczywista, byśmy umieli być wdzięczni i mieli odwagę mówić: kocham Cię.

Ludzie wokół

Mówi się, że jesteśmy wypadkową 5 osób, z którymi najczęściej przebywamy. W związku z tym zachęcam do refleksji – co one wnoszą w nasze życie?
jakie potrzeby zaspokajają? Jakie emocje pozostają w nas po każdej rozmowie z nimi?
Czy wzmacniają nasze poczucie własnej wartości?
Czy czujemy się brani pod uwagę i ważni w relacji z nimi?
Jak ma się potrzeba akceptacji i bycia zauważonym w tych relacjach?

Nasze samopoczucie jest efektem zaspokojonych lub niezaspokojonych potrzeb – może warto coś zmienić w układzie naszych relacji?