Archiwa kategorii: zapiski z codzienności

Pierwszy dzień nowego roku

Dostaliśmy właśnie do ręki nową książkę – ma tytuł
ROK 2019 i jest w niej 365 stron do zapisania.
Życzę nam wszystkim, by każdego dnia znalazł się w niej zapis o dobrych spotkaniach, o przyjaźni, o słuchaniu i o byciu z tymi, którzy są dla nas ważni.
Jeśli dostaliśmy w prezencie ROK 2019 to znaczy, że zostaliśmy wybrani,
nie wszystkim dane było być takim szczęściarzem!

Kończąc rok – życzenia

Bez względu na to w jakim nastroju się dzisiaj obudziłeś i jak się czujesz podziękuj proszę za Życie i za perspektywę kolejnego roku – zapewniam Cię, że jest wielu ludzi, dla których te dni są ostatnimi i dużo by dali za to, by móc swobodnie oddychać i mieć perspektywę kolejnego roku…

Moja Przyjaciółka powoli odchodzi… ma kłopoty z oddychaniem… dzisiaj mówiła o tym, że uczy się na nowo swojego ciała, kiedy każdy dotyk boli, a przytulenie, które zwykle przynosiło ukojenie stało się wyzwaniem…
Była zaskoczona troską i miłością swoich bliskich, męża, który cały czas przy niej jest choć jak powiedziała, przecież nie jest to oczywiste, że musi być… uważnością dzieci na jej potrzeby… pomocą rodziców, choć sami mają kłopoty ze zdrowiem…tabunem znajomych, którzy chcą być choćby przez chwilę i na chwilę…
Miłość, która się wydarza stała się nieoczywista…

Kiedy wychodziłam powiedziała: przychodź do mnie, bo jesteś dla mnie ważna, kocham cię…

Stąd moje życzenia - by miłość dla nas była oczywista, byśmy umieli być wdzięczni i mieli odwagę mówić: kocham Cię.

Ludzie wokół

Mówi się, że jesteśmy wypadkową 5 osób, z którymi najczęściej przebywamy. W związku z tym zachęcam do refleksji – co one wnoszą w nasze życie?
jakie potrzeby zaspokajają? Jakie emocje pozostają w nas po każdej rozmowie z nimi?
Czy wzmacniają nasze poczucie własnej wartości?
Czy czujemy się brani pod uwagę i ważni w relacji z nimi?
Jak ma się potrzeba akceptacji i bycia zauważonym w tych relacjach?

Nasze samopoczucie jest efektem zaspokojonych lub niezaspokojonych potrzeb – może warto coś zmienić w układzie naszych relacji?

Akceptacja i norma

Jak bardzo nasze serca tęsknią za byciem przyjętym! Acceptatio z łaciny to dosłownie przyjmowanie. Oznacza więc zgadzanie się na to, „co jest”, zamiast ciągłego żądania „by było inaczej”. Jako rodzice oczekujemy od dzieci najczęściej jednego, czyli posłuszeństwa – dziecko ma być posłuszne, czyli robić to, „co jest słuszne”, czyli po naszemu, bo tylko nasze jest ważne, prawdziwe, mądre, dobre i słuszne… Czytaj dalej

Do przemyślenia…

Marshall Rosenberg powiedział kiedyś zdanie, które daj mi sporo wolności i oddechu i pomaga odpuszczać sobie i mojemu dziecku – polecam :).

„Często powtarzam, że moja osobista definicja piekła,
to posiadanie dzieci i myślenie, że istnieje coś takiego,
jak bycie idealnym rodzicem”.

O empatii i jej braku

Siedzę na korytarzu i czekam na badanie – niby nic, bo tylko kontrolne, ale jak przed każdym badaniem odczuwam napięcie. Przyjechałam specjalnie wcześniej, czyli o 10.30 żeby zdążyć z wynikami na 12.20 do lekarza w inną część Warszawy, oczywiście tydzień wcześniej uzgodniłam to z lekarką wykonującą badanie. Czekam cierpliwie, choć co chwilę ktoś wchodzi, jakiś pacjent, z pilną potrzebą, pielęgniarka, która potrzebuje o coś zapytać, jest 11.30, moje napięcie rośnie, że nie zdążę i że to będzie kłopot… Czytaj dalej

Foch to foch

Rozmowa ze znajomą fizjoterapeutką.
- Wie Pani, byłam nad morzem i kupiłam mojej mamie torbę, na której jest napis: mowa jest srebrem, milczenie złotem a foch to foch.
- Ciekawy napis.
- Prawda? Jak ją kupowałam to myślałam, że to fajny pomysł, ale teraz mi przeszło.
- Dlaczego Pani przeszło? Czytaj dalej