Archiwa kategorii: zapiski z codzienności

5 punktów dla zainteresowanych rozwojem osobistym

Co jakiś czas słyszę pytania od ludzi zainteresowanych rozwojem o to, jakie książki warto przeczytać. Domyślam się, że pod spodem tego pytania jest potrzeba znalezienia sposobu na zmianę we własnym życiu lub pomoc w zmianie komuś bliskiemu. Zainspirowana kolejnym takim pytaniem zebrałam odpowiedź w kilka punktów. Czytaj dalej

Chcę Ci powiedzieć…

Do mądrego Sokratesa przybiegł ktoś wzburzony i rzekł: „Posłuchaj Sokratesie, tego, co ci muszę powiedzieć jako twój przyjaciel…” „Stój, zaczekaj – przerwał mędrzec. – Czyś przesiał to, co mi chcesz powiedzieć przez trzy sita?” „Jakie to sita?” – zapytał przybyły ze zdziwieniem. Czytaj dalej

Porządki w życiu…

…są jak porządki w szafie – tak bardzo boimy się, że niewiele nam zostanie, że na wszelki wypadek lepiej nic nie ruszać. Możliwe, że ilość posiadanych rzeczy daje nam poczucie tego, że dużo mamy, czyli potwierdza nam naszą zaradność – coś przecież musi być znakiem tego, że sobie w życiu radzimy…
Przekładamy więc rzeczy z kąta w kąt, obiecując sobie, że „kiedyś schudniemy” albo „kiedyś jeszcze do nich wrócimy”, tylko to kiedyś jakoś od miesięcy nie nadchodzi, ponieważ po wyjęciu ich na światło dzienne wyraźnie widać, że są wyblaknięte i podniszczone…

Czytaj dalej

Chłopcy w restauracji

Młody tata wchodzi do restauracji sushi z dwojgiem małych chłopców – na oko 5 i 7 lat. Hmm ale super zajmuje się dziećmi, a mama pewnie może mieć czas dla siebie – pomyślałam. Tata sadza chłopców naprzeciwko siebie, zamawia jedzenie i odpala smartfona. Chłopcy starają się go zaczepić jak mogą – trochę się przepychają, mówią wierszyki, próbują śpiewać piosenki. Czytaj dalej

Niezgoda i mózg

Czytam biografię Jobsa – pokręconego szaleńca, którego wszyscy jednak znosili ponieważ był geniuszem. W młodości funkcjonował tak, że pewnie współczesne społeczeństwo szybko zdiagnozowałoby u niego zaburzenia osobowości i zrobiło wszystko by go leczyć… Chodził na boso nawet zimą, śmierdział, awanturował się, był bardzo nieprzyjemny dla ludzi, a jednak wielu chciało z nim pracować, bo chylili czoła przed jego intelektem. Czytaj dalej