Inspiracja to wiara w zmianę

Ludzie na ogół są bardzo sceptyczni co do możliwości zmiany swoich nawyków. Podczas warsztatów zwykle mówią, że są już za starzy na to, żeby się zmienić. Możliwe, że zwyczajnie nie wierzą w swoją zdolność do zmiany i w ten sposób chronią swoje „ego”. Faktycznie jeśli pozostaje się samemu ze sobą można zanurzyć się w swoich wątpliwościach, a nawet podejmując próbę zmiany „udowodnić” sobie samemu, że jest ona niemożliwa.

Dlatego człowiekowi do zmiany potrzebna jest grupa, społeczność poprzez swój przykład daje wiarę.

Kiedy rozpoczynałam ostatnio warsztat z menedżerami, po kilku tygodniach od pierwszego spotkania podczas których mieli ćwiczyć nowe nawyki, czuć było lekkie napięcie, kiedy zaczęłam pytać o zadanie domowe… Jednak nastrój wszystkich zaczął się poprawiać kiedy okazało się, że 90% z nich zrobiło bardzo konkretne rzeczy w tym czasie i że one przyniosły rezultaty! Co ciekawe każdy zrobił zadania „po swojemu” choć instrukcja była dla wszystkich ta sama J.

Niektóre zadania spowodowały określone zmiany w nich samych – w samopoczuciu, widzeniu siebie i świata oraz rozumieniu siebie i swoich emocji. Reakcje otoczenia w którym pracowali były nagradzające – ludzie dobrze reagowali, co zachęcało do dalszego działania w ten sposób. To, że podjęli pracę z nowymi nawykami  wynikało z wiary, że proponowane zachowania są korzystne (osoba sceptycznie nastawiona do projektu nie zrobiła żadnego zadania w tym czasie). Przyjemnie było widzieć, jak opowiadając o swoich doświadczeniach pracy w czasie pomiędzy warsztatami inspirowali siebie nawzajem. Zamiast marudzenia dali sobie doświadczenie dzielenia się – przyznaję, że we mnie jako trenerze również budowało to poczucie sensu.

Wdzięczność płynąca z tego spotkania pozostanie we mnie na długo…