Nie tylko Goleman

Inteligencja emocjonalna głównie kojarzona jest z nazwiskiem Golemana, jednak nie tylko on zajmował się tym zagadnieniem. Warto przypomnieć sobie, że wielu autorów zajmujących się przywództwem twierdzi, że w zasadzie nie ma takich sytuacji w działaniu lidera, w których nie angażowałby on inteligencji emocjonalnej. Możliwe, że jest to zbyt mocne stwierdzenie, jednak nie można sobie wyobrazić motywowania, rozwiązywania konfliktów, czy prowadzenia negocjacji bez inteligencji emocjonalnej! Dla przypomnienia zatem przytaczam definicję kolejnego autora…

Bar-On pojęcie inteligencji emocjonalnej definiuje jako: „zespół powiązanych ze sobą emocjonalnych i społecznych kompetencji, zdolności i cech determinujących efektywne rozumienie i wyrażanie siebie, rozumienie innych ludzi i relacje z nimi, a także radzenie sobie z codziennym życiem.” (Bar-On 1997).

Według niego, rozpatrując temat inteligencji emocjonalnej, należy wyróżnić pięć obszarów funkcjonowania:

  • umiejętności intrapersonalne (emocjonalna samoświadomość, asertywność, samoobserwacja, samoaktualizacja, niezależność); 
  • umiejętności interpersonalne (interpersonalne relacje, społeczna odpowiedzialność, empatia); 
  • zdolności przystosowawcze (rozwiązywanie problemów, testowanie rzeczywistości, elastyczność); 
  • radzenie sobie ze stresem (tolerancja na stres, impulsywność, kontrola); 
  • ogólny nastrój (szczęście, optymizm).

Obserwując polski biznes mam wrażenie, iż szczególnie optymizm wydaje się być tym, czego współczesnym liderom dość często brakuje w postrzeganiu siebie i ludzi dookoła…