Powstaje polska książka o Porozumieniu bez Przemocy

Właśnie przyszedł mail z redakcji, że mamy zgodę na jej wydanie. Zaczynamy więc intensywną pracę nad książką z Joanną Berendt – jestem podekscytowana i zainspirowana.
Tytułem zachęty (w oczekiwaniu) wklejam fragment z rozdziału o ocenach:

Jako, że celem Porozumienia bez Przemocy jest budowanie empatycznego kontaktu ze sobą i drugą osobą, to posługiwanie się ocenami, czy to w otwartej komunikacji czy w myśleniu o sobie czy innych, zmniejsza szanse na zbudowanie porozumienia i zaspokojenie przede wszystkim własnych potrzeb. Oceny niejednokrotnie  stanowią więc źródło cierpienia dla nas samych.

Oceny mogą znacząco wpływać na nasze poczucie wartości. Ponieważ to, jak oceniamy innych w dużej mierze zależy od wartości jaką sobie sami nadajemy, zawsze istnieje ryzyko, że znajdzie się ktoś, kogo ocenimy jako bardziej wartościowego. Jeżeli ocenimy siebie jako mniej konsekwentnych, mniej inteligentnych, mniej interesujących, będziemy czuli się gorzej, w związku z tym bardzo będziemy chcieli coś z tym złym samopoczuciem zrobić. Szybko znajdziemy kogoś, do kogo będziemy bardziej atrakcyjni, mądrzejsi, silniejsi, chwilowo poprawi to nasze samopoczucie, ale nie spowoduje, że staniemy się bardziej wartościowi. Nasze poczucie wartości będzie cały czas zależne od tego, kto jest obok i kto będzie stanowił kryterium zewnętrzne. Im więcej funkcjonujemy w takim mechanizmie tym może nam być trudniej w życiu. Wpadamy w spiralę ocen wszelkie chwilowe wygrane za chwilę zmieniają się w przegrane.