Foch to foch

Rozmowa ze znajomą fizjoterapeutką.
- Wie Pani, byłam nad morzem i kupiłam mojej mamie torbę, na której jest napis: mowa jest srebrem, milczenie złotem a foch to foch.
- Ciekawy napis.
- Prawda? Jak ją kupowałam to myślałam, że to fajny pomysł, ale teraz mi przeszło.
- Dlaczego Pani przeszło?
- Bo po prostu teraz boję się jej dać tą torbę, że jak ją dostanie, to dopiero strzeli focha na kilka dni…
- A co miała Pani na myśli kupując jej tę torbę?
- No, chciałam jej dać do zrozumienia, że nie lubię jej fochów, od lat tak mnie traktuje i tego po prostu nie lubię, ale ona chyba to wie, więc w sumie po co jej dawać tę torbę, będzie jeszcze gorzej…
- A może by jej Pani powiedziała, że dotyka Panią kiedy mama przestaje z Panią rozmawiać i że jest to przykre i bolesne dla Pani?
- Ale, że tak po prostu? Myśli Pani, że można o tym powiedzieć tak wprost?
- A czy Pani myśli, że torba pomoże?
- No w sumie teraz to myślę, że nie, ale do głowy mi nie przyszło, że można powiedzieć tak wprost, że mnie to boli, bo wie Pani, to po prostu boli, jak ona przestaje się odzywać…

Prawdę mówiąc foch, czyli odmowa kontaktu to nic innego jak przemoc psychiczna, do której powoli zaczynamy przywykać, gdyż jak się okazuje wielu ludzi używa tej formy ukarania innych.
Zerwanie kontaktu nie spowoduje, że druga strona coś zrozumie, czy zmieni, powoduje tylko pogłębiające się poczucie lęku przed stratą, bólu i niezrozumienia, a także przekonanie, że bliskość nie jest czymś oczywistym w bliskiej relacji..