System edukacji nie nadąża za potrzebami młodego człowieka. Zamiast uczyć krytycznego myślenia, dyskusji, łączenia faktów, młody człowiek ma uczyć się zdawać testy. 

Jest to sprzeczne z potrzebą sensu, która w tym wieku zaczyna mieć silny głos i bardzo domaga się zaspokojenia. 

Poza tym szkoła wymaga uczenia się nie dając skutecznych instrukcji przyswajania wiedzy – przy przeładowanym systemie nerwowym, przy napięciu, które dzieje się w otoczeniu potrzebujemy nauczyć się jak się uczyć. 

Brak motywacji do nauki nie wynika z tego, że dzieciaki są leniwe!

Nauka odbywa się w atmosferze oceniania, napięć i stresu, który dodatkowo podsyca lęk przed oceną grupy, który wiąże się z dużym ryzykiem odrzucenia. Nikt nie chce być frajerem, który będzie poza grupą! Nikt też nie powie wprost, że się czegoś boi – nawet dorośli mają z tym kłopot, a co dopiero nastolatek, który walczy o miejsce w stadzie!

W konsekwencji ważną strategią radzenia z lękiem przez nastolatków jest unikanie, które w naturalny sposób wzmacnia doświadczanie lęku tworząc błędne koło. Odkładają uczenie się “na później”, a później są już tak zmęczeni, że myślą tylko o pójściu spać, więc kładą się z poczuciem winy i bezsilności. Unikanie powoduje rezygnację z działania, a przecież na współpracy w zakresie uczenia się najbardziej wszystkim zależy.

Fundacja Dbam o Mój Zasięg od dawna z bliska obserwuje i bada wyzwania, z jakimi mierzą się młodzi ludzie. Depresja, lęk, e-uzależnienia, poczucie samotności, brak wartościowych alternatyw i bliskich relacji w świecie offline to jedynie wybrane problemy, na które wskazuje sama młodzież.

Z badań przeprowadzonych wśród 51 tysięcy młodych osób wynika, że:

  1.   Prawie połowa uczniów (44,7%) odczuwa stres związany ze szkołą i nauką
  2.   Co trzeci uczeń (34,9%) nie lubi chodzić do swojej szkoły
  3.   33,6% uczniów czuje się źle lub nieswojo w swojej szkole
  4.   35,7% uczniów przyznało, że w ciągu ostatniego roku więcej niż 5 razy nie chciało iść do szkoły, bo obawiało się w niej nieprzyjemnej atmosfery
  5.   Co dziesiąty uczeń w związku ze szkołą ZAWSZE odczuwa smutek, samotność, przygnębienie oraz niepokój.
  6.   61,1% uczniów przyznaje, że ich zdanie jest brane pod uwagę rzadko lub nigdy.
 

Dzieciaki nie mają motywacji do nauki, bo nie są uwzględniane ich potrzeby. 

Nauczycielom też jest trudno wprowadzać zmiany, gdyż sami dla siebie nie potrafią być wsparciem, czasami nie mają pomysłu, a czasami są zbyt wielkimi strażnikami tradycji.

 

Co z tym zrobić?
Jak wesprzeć swoje dziecko?

 



Inne artykuły